O mnie

Małgorzata Osostowicz - Kotlarska

Małgorzata Osostowicz

Małgorzata Osostowicz - dyplomowany nauczyciel jogi Iyengara w stopniu Junior Intermediate I.

Jak to się zaczęło?

Jogą zainteresowałam się na ostatnim roku studiów prawniczych, w 1997roku. Pisałam wówczas pracę magisterską i odkryłam, że zamiast kolejnej filiżanki kawy można zrobić kilka asan (pozycji jogi) i ma to podobne działanie - polepsza się samopoczucie, umysł się ożywia i ...można wrócić efektywnie do pracy.
Przez kilka pierwszych lat chodziłam regularnie dwa  razy w tygodniu na zajęcia do Jurka Jaguckiego.

Następnie, aby pogłębić swoją praktykę, a przede wszystkim, by dowiedzieć się więcej na temat filozofii jogi, wzięłam udział w pierwszej edycji kursu doskonalącego (jeszcze bez zamiaru uczenia). Już wtedy czułam, że joga zajmuje ważne miejsce w moim życiu.

W 2003 roku ukończyłam trzyletni kurs nauczycielski, organizowany przez Polskie Stowarzyszenie Jogi Iyengara, zakończony egzaminem Inntroductary II.

Czy już wtedy wiedziałaś, że chcesz uczyć?

Nie. W trakcie mojej jogowej edukacji ukończyłam studia prawnicze i pracowałam w prokuraturze. Coraz częściej jednak czułam, że świat prawników to nie mój świat. Dobrze natomiast czułam się  w relacjach, które panowały między ludźmi na jodze. Odpowiadało mi postrzeganie świata, sposób życia. Odkąd pamiętam ważne dla mnie było, żeby to, co robię miało sens. Wbrew pozorom uczenie ludzi jogi dawało większy (bo tam widziałam żywego człowieka), niż bezduszne przekładanie akt i podnoszenie statystyk spraw załatwionych w prokuraturze. Nie odnajdywałam się w tej sztywnej i bardzo zhierarchizowanej strukturze. Długo jednak zastanawiałam się, czy zamienić stabilny i pewny etat, na coś, co chociaż daje radość i satysfakcję, nie wiadomo dokąd zaprowadzi. Ostatecznie zaryzykowałam i z Nowym Rokiem 2006 podjęłam decyzję, że chcę się zająć tylko jogą...i tak jest do dziś.

Cały czas staram się rozwijać - zarówno w praktyce, jak i sposobie nauczania. Na co dzień uczestniczę w lekcjach u mojego nauczyciela Jurka Jaguckiego,  by regularnie stawać po drugiej stronie maty jako uczeń i jednocześnie tworzę część jego zespołu nauczycielskiego. Kilka razy w roku biorę udział w warsztatach nauczycieli z Polski (Jurek Jagucki, Konrad Kocot, Kasia Pilorz, Grzegorz Nieścier) i z zagranicy (Rita Keller, Lois Steinberg, Gabriella Gubillaro, Corine i Faeq Biria,)

W 2009 roku przez miesiąc byłam w Instytucie B.K.S Iyengara w Punie, w Indiach i miałam okazję czerpać wiedzę ze źródła. Był to mój czwarty wyjazd do Indii, bo w trakcie przygody z jogą złapałam rónież bakcyla Indii. Jest to kraj, który porywa lub odrzuca. Nie można być obojętnym wobec Indii. Mnie zafascynował i jeśli będzie to możliwe, chciałabym tam wracać.

Czym dla ciebie jest joga?

Joga jest dla mnie poszukiwaniem równowagi.

To szukanie balansu pomiędzy wysiłkiem i dyscypliną , a lekkością i miękkością. Dobrze wykonana asana jest stabilna i zarazem lekka. Tak jest również w życiu - szukamy równowagi między akceptacją tego jacy jesteśmy, a podejmowaniem wysiłku, by się  zmieniać i rozwijać.

Joga  na pewno w dużym stopniu pomogła mi poznać siebie i odkryć co naprawdę chcę robić w życiu. I chociaż mam chwile zwątpienia i dopadają mnie kryzysy, to jednak teraz lubię swoje życie takim, jakie jest.

To, co jest  jeszcze dla mnie bardzo istotne w jodze to fakt, że przez te kilkanaście lat poznałam mnóstwo ciekawych osób. Są to ludzie w różnym wieku i wykonujący bardzo różne zawody, ale jednak łączy nas coś wspólnego. Wiele z tych osób jest mi bardzo bliskich i to jest dla mnie w jodze bardzo ważne. Pomimo tego, że joga jest indywidualną ścieżką rozwoju, wyraźnie daje się odczuć, jak znaczące jest wspólne bycie w grupie i jak wiele można z tego czerpać, i dawać sobie nawzajem. A dobre i głębokie relacje z innymi są jednym z podstawowych źródeł szczęścia.

XNie pokazuj tego powiadomieniaUwaga: Użytkowanie strony internetowej oznacza zgodę na używanie plików Cookie. Więcej informacji w polityce prywatności.